| free hosting image hosting hosting reseller online album e-shop famous people | ||
![]() ![]() |
||
|
webhosting |
|
webhosting |
1. Lex Talionis
2. Szeloszet
3. Lux Parola Gnosis Luciferi
4. Demon Est Deus Inversus
5. Lucifer Rising
6. Lex Talionis
7. My Dark Semen
NO GODS !!!
NO CHRIST!!!
NO IDOLS !!!
NO RELIGION
NO TRENDS!
NO FANS !!!
NO HipHop!!!
NO FRIENDS
IN NOMINE DEI NOSTRI SATANAS LUCIFERI EXCELSI !!!
SHEMHAMFORASH !!! AVE SATANAS !!!
Ave - Lucifer Rising
Mieszane mam uczucia po słuchaniu "Lucifer Rising", bo obok świetnych momentów, są bardzo nudne. Ale po kolei. Ave jest jednoosobowym projektem działającym od 1994 w Świdniku k/ Lublina. Demo, które recenzuję ukazało się poprzez Apocalypse Production. Jako, że materiał został stworzony i nagrany przez jednego człowieka, mogłoby się wydawać, że będzie to jakaś wtopa. Jednakże Tomasz Świtek świetnie sobie radzi z instrumentami, wokalami, a także programowaniem automatu, który o dziwo, mnie nie irytuje. Świadczy to o tym, iż ludzie zaczynają uczyć się jak obsłużyć ten przyrząd, bo to kolejne wydawnictwo gdzie automat nie służy tylko do imitowania uderzeń w werbel. Dużą dawkęMieszane mam uczucia po słuchaniu "Lucifer Rising", bo obok świetnych momentów, są bardzo nudne. Ale po kolei. Ave jest jednoosobowym projektem działającym od 1994 w Świdniku k/ Lublina. Demo, które recenzuję ukazało się poprzez Apocalypse Production. Jako, że materiał został stworzony i nagrany przez jednego człowieka, mogłoby się wydawać, że będzie to jakaś wtopa. Jednakże Tomasz Świtek świetnie sobie radzi z instrumentami, wokalami, a także programowaniem automatu, który o dziwo, mnie nie irytuje. Świadczy to o tym, iż ludzie zaczynają uczyć się jak obsłużyć ten przyrząd, bo to kolej melodii niesie ze sobą muzyka Ave, jednak nie jest to jakieś klawiszowe pitu-pitu, ale gitarowy, płynny riff. Materiał nagrywany w dyżurnym studiu lubelskich kapel undergroundowych - Marton (nagrywali tam Deivos, Requiem, itd.) nie jest jakimś szczytem możliwości produkcyjnych, a dla muzyki Ave lepiej, żeby sound nie był czysty i lightowy. Na pochwałę zasługuje wokal, gdyż jest bardzo oryginalny, chropowaty i zrozumiały. Bardzo irytują mnie na "Lucifer Rising" momenty deklamacji jakichś szatańskich wersetów, bo już każdy słyszał te sentencje. Lepiej niech muzyka broni się sama, a w tym wypadku te teksty trochę zmniejszają jej wartość, aczkolwiek z chęcią usłyszę kolejne demo Ave, bo to złe nie jest.
Metanol