free hosting   image hosting   hosting reseller   online album   e-shop   famous people 
Free Website Templates
Free Installer

WYWIAD

Darklich: Hail Satan ! Czy Ave to twoje pierwsze muzyczne dośwadczenie ?

Baphomet: Tak, Ave to mój projekt solowy, które liderem jestem ja, sir Tomasz Świtek ( ( Baphomet ). Założyłem go w 1995 z dwoma muzykami, którzy odeszli albowiem przestraszyli się tego kim jestem. Od tej pory gram i głoszę chwałę Szatana samotnie. Z natury jestem samotnikiem więc chyba nawet dobrze, że tak wyszło... Nikt mi, kurwa, teraz nie mówi jak mam grać, śpiewać...

Wspomniałeś, że Ave to jednosobowy projekt. Natomiast skład Ave na "Lucifer Rising" to dwoje muzyków. Czy basista to tylko muzyk sesyjny ?

Basista jest tylko muzykiem sesyjnym, dogrywa mi bass do moich utworów albowiem ja nie za bardzo radze sobie z basem co słychać w utworze "Lucifer Rising" gdzie bass nagrałem ja. Nienajlepiej to wyszło...

"Lucifer Rising" ukazało się w serii Świeża Krew wydawanej przez Apocalypse Prod. Swego czasu słyszałem, że Mitloff niezbyt przepada za black metalem z polskimi wokalami. Tymczasem na tej kasecie wystepują takowe. Nie było sugestii by to zmienić ? 

Wiesz, to dziwne albowiem Mitloff'owi bardzo spodobała się ta kaseta a za najlepszy uznał właśnie "Szeloszet" który jest w całości po polsku.

Pierwszy utwór nosi tytuł "Szeloszet". Mógłbyś wyjaśnić znaczenie tego słowa ? 

Szeloszet to po prostu inne określenie Szatana używane między innymi przez starożytnych gnostyków Ścieżki Lewej Ręki a także główne imię Szatana do którego modlił się Szymon mag ( tak, to ten sam ! ) ha,ha ! W skrócie Szeloszet to inne wyrażenie Szatana.

Pozostając przy tym utworze, jego riff brzmi bardzo staroświecko, jasno kojarzy się raczej ze starą szkoła grania, sięgającą jeszcze czasów Black Sabbath. Zgodzisz się z tym ?

Nie słucham Black Sabbath... Oczywiście słyszałem płyty Black Sabbath ale nie słucham tego. Na pewno masz rację, ten riff jest bardzo znany... ale fajny.

Dwa tytuły po łacinie... Miałeś wcześniej kontakt z tym językiem ? Nie myślałeś, żeby wykorzystać go tak jak np Non Opus Dei ?

Nie miałem do czynienia z łaciną na poważnie tzn żebym się gdzieś uczył ( to możesz mówić o szczęściu, ja przez sześć lat miałem tę wątpliwą przyjemność - Darklich ). Te tytuły po prostu odzwierciedlają idee o których śpewam w tych kawałkach, np. Demon est Deus Inversus oznacza "Demon jest odwrotnością Boga" , chodziło mi tu o pogodzenie przeciwieństw takich jak noc/dzień, Bóg/Szatana, Zos/Kia, ciało/duch itd. To samo w przypadku "Lux Parola Gnosis Luciferi"...

Mógłbyś powiedzieć coś więcej o koncepcie "Lucifer Rising" ? Teksty, o ile dobrze zrozumiałem, obracają się wokół ideii Satanizmu, a dokładniej Lucyferianizmu, tak?

"Lucifer Rising" oznacza "Postający Lucyder" - tytuł zaczerpnięty z kultowego filmu Kennetha Angera, w którym w rolę Diabła wcielił się sam Anton LaVey. Genralnie chodzi o to, że nadeszły rządy Antychrysta. Ja głoszę to w sposób subtelny, zrozumiały dla nielicznych osób. Chrystus umarł, teraz rządzi nowy bóg - Horus - Dziecko w Koronie, Bestia i Szkarłatna kobieta, która ją dosiada. Sęk w tym, że nie wszyscy o tym jeszcze wiedzą. Kiedy puści moralność a kościół upadnie, wtedy powstanie Lucyfer. Wtedy kiedy pozbędziemy się wszystkich swoich ograniczeń... Jest to też kwestia wewnętrzna.

Choć black metal od poczatku związany był z Satanizmem, w Polsce bardzo silnie rozwinął się nurt pogańskiego black metalu. Co sądzisz o tej muzyce i związanej z nią ideologii ?

Dla mnie to głupota, ale niech każdy robi co chce... "Czyńcie swoją wolę niechaj będzie całym waszym prawem" jak mawia Aleister Crowley.

Czy widzisz Ave jako część polskiej sceny black metal czy raczej jako zjawisko poboczne, nie pasujące do niej ?

Nie, Ave nie ma nic wspólnego z całym tym metalowym gównem, które się teraz rysuje. Kocham Venom, MayheM, Bathory. Jestem, kurwa, pierwszym black metalowym ezoterystą w Polsce i nikt tego nie zmieni.

Wkrótce ukaże się Twój nowy materiał pt "My Dark Semen". Czego można się spodziewać po tym wydawnictwie ? 

Jest to inny materiał ale wciąż jest to oczywiście Ave. Będzie trochę lżej a w refrenach trochę awangardowo. W tytułowym utworze użyłem klawiszy i uważam, że to najlepszy utwór Ave, chociaż Mitloff'owi się nie spodobał i właśnie dzisiaj napisał, ze nie jest zainteresiwany tym materiałem. Ok, jego strata. Ja uważam ten materiał za bardzo dobry, po prostu trzeba go zrozumieć. Ciągle jest prosto, blackowo, rytmicznie i tak ma być. Wygląda na to, że wytwórnie nie wydają dzisiaj dobrych kapel tylko zespoły modne, komercyjne. Z takim światem black metalu ja nie mam nic wspólnego. Jestem ezoterystą i będę grał tak jak chcę a nie tak jak tego by chcieli inni.

Na tym będziemy kończyć, jeżeli chcesz coś jeszcze dodać, to możesz zrobić to teraz... 

Słuchajcie płyt Ave, naprawdę warto ! Shemhamforash ! Ave Satanas !

 / Rozmawiał Darklich /

 

http://www.duskforest.glt.pl/